kiedy tak wracam wspomnieniami do chwil, kiedy znalezlismy sie dwa lata temu w odpowiednim miejscu, usmiecham sie sam do siebie. usmiecham sie, bo uwierzyc nie mogę jakie to szczescie mnie spotkalo. wiem juz, ze warto bylo czekac tyle lat i nie przestawac wierzyc, ze wszystko sie odmieni i pouklada w odpowiednia calosc. przeszedlem dluga droge i udalo przemienic mi sie ze statysty w aktora wlasnego spektaklu zwanego zyciem. dzisiaj jestem gotowy pojsc nawet jeszcze i o krok dalej. nikt juz nigdy nie bedzie pisal dla mnie zadnego scenariusza ani wydawal polecen ktorych nie chce wykonac, bo bylyby one sprzeczne z moim wewnetrznym Ja. od dzisiaj zyje sam dla siebie i paradoksalnie, wlasnie dzieki temu moge zyc dla Ciebie, dla Nas. slucham wlasnie melodii, ktora kiedys byla dla mnie tak wazna. dawala sile i radosc, nadzieje i tak bardzo wzruszala. i z poczatkowym przerazeniem a obecnie z optymizmem swterdzic moge, ze pomimo tak licznych zmian w moim zyciu, nadal jestem soba. po drugiej stronie ekranu nadal stoje ja sam.
Inny jednak. Silniejszy. Juz sie nie boje. Dziekuje.

zal mi jednak kilku chwil… kilku sytuacji do ktorych dopuscilem i kilku szans, ktorych wykorzystac nie potrafilem lub tez nie z mojej winy, stracilem na zawsze. nie wiem czy kiedykolwiek bede umial przestac zastanawiac sie, co by bylo gdyby wszystko jednak potoczylo sie nieco inaczej. dziekuje Tobie za dotyk, za usmiech… przez tak dlugi czas bylem zly na Ciebie za to, co sie stalo. dzisiaj wiem juz, ze to nie Twoja wina, ze Twoje uczucia byly szczere a pozniejsze wydarzenia nie mialy zwiazku ze mna. walcze ze soba. bardzo mi zle, ze pomimo tego iz nie jestesmy razem, nie potrafie przestac o Tobie myslec od czasu do czasu. nie potrafie dac Tobie odejsc. moze dlatego, ze nasza historia nie zakonczyla sie wlasciwie. zostala przerwana nagle, bez ostrzezen zadnych. teraz wiem, ze moze to i lepiej. dzieki temu, mam swoją wlasną historię do opowiedzenia, zagrzebaną gdzieś głęboko w sercu.

Ale zyje dalej… szczesliwszy niz kiedykolwiek. Spelniony, prawdziwy, u Twojego boku. JA
kocham Cię!