postanowiłem, że będę egzystować odcięty od wszelkich głębszych myśli, gdyż każda próba rozrachunku oznacza niebezpieczeństwo i sprawia, że strach nie pozostaje poza mną.

   pragnąłem od Ciebie tylko jednego… chciałem czuć, iż jestem dla Ciebie całym światem. to wszystko. dałeś mi to czego potrzebowałem i zaraz odebrałeś. czuję się słaby, zmęczony… i zły przede wszystkim, bo trudno mi nawet próbować zrozumieć co się stało. 

   a tak poza tym, to od ośmiu dni Pan Magister. nareszcie.